Uniwersytet Wrocławski

Wydział Nauk Społecznych

Dziekanat WNS

Znajdujesz się w: Strona główna > Dyplomacja Europejska > Studia licencjackie > NASI STUDENCI

NASI STUDENCI

NASI STUDENCI

1.B.GRZEBYK

„Aktywność podczas studiów kluczem do sukcesu”

 

Kierunek Dyplomacja europejska realizowany na Uniwersytecie Wrocławskim jest interesującą alternatywą dla osób, które chciałyby pogłębić swoją wiedzę z szerokiego zakresu stosunków międzynarodowych, europeistyki, politologii, prawa międzynarodowego oraz dyplomatyczno-konsularnego, polityki gospodarczej, historii dyplomacji, ekonomii czy socjologii. Tak szerokie horyzonty niezbędne są do podjęcia pracy w strukturach Ministerstwa Spraw Zagranicznych, organów administracji rządowej, organizacji międzynarodowych czy organizacji pozarządowych. Dla osób, które zdecydowałyby się rozpocząć karierę w sektorze prywatnym, kierunek ten oferuje naukę przydatnych umiejętności miękkich, takich jak liderowanie, umiejętność skutecznych negocjacji czy sztuka wystąpień publicznych. Pracodawcy są zainteresowani pracownikami mogącymi pochwalić się zdolnością szybkiego przyswajania wiedzy, odnajdywania się w każdych warunkach, wielozadaniowością oraz pewnością siebie. Żaden kierunek nie jest jednak w stanie dać studentowi tyle, co jego własna, ciężka praca.

 

Obecnie powszechność studiów wyższych sprawia, że sam tytuł magistra danej dziedziny nauki nie wystarcza, aby mieć pewność otrzymania wartościowej i satysfakcjonującej pracy, zwłaszcza w zawodzie. Każdego roku tysiące studentów danej specjalizacji kończą edukację wyższą i marzą o znalezieniu stanowiska, które sprawiłoby, że pięcioletni (lub trzyletni w przypadku studiów licencjackich) wysiłek intelektualny włożony w naukę oraz w napisanie pracy dyplomowej opłaci się – w końcu alternatywą dla studiów wyższych jest szkoła zawodowa, po której ma się określony fach w ręku, lub próba samodzielnego funkcjonowania na rynku w postaci własnego przedsiębiorstwa lub pracy w branżach niewymagających wiedzy specjalistycznej. Z tego powodu bardzo ważna jest tzw. aktywność pozastudencka, do której zaliczają się na przykład różnego rodzaju wolontariaty, działalność w kołach naukowych czy praktyki i staże w przedsiębiorstwach, urzędach oraz organizacjach pozarządowych.

 

Chociaż wszystkie te aktywności są bardzo wartościowe dla każdego studenta, to z perspektywy mojego obecnego doświadczenia stwierdzam, że właśnie staże i praktyki bezpośrednio mogą przełożyć się na otrzymanie stałej pracy w sektorze prywatnym lub publicznym. Mogłem się o tym przekonać biorąc udział w programie stażowym Uniwersytetu Wrocławskiego „Kształcenie wysoko wykwalifikowanych specjalistów dla sfery publicznej w wymiarze transeuropejskim”. Wraz z pierwszą turą studentów mogłem podjąć pracę w jednym z trzech miejsc dla nas przeznaczonych: Urzędzie Miejskim Wrocławia, Urzędzie Marszałkowskim oraz międzynarodowej korporacji IBM. Najbliższym mi pracodawcą był zdecydowanie IBM, a z racji możliwości pierwszeństwa wyboru, zdecydowałem się właśnie na to przedsiębiorstwo.

 

Wraz ze mną na staż dostały się także dwie inne osoby. Po rozmowach kwalifikacyjnych zostaliśmy przypisani do poszczególnych działów. Szczęśliwie dla mnie trafiłem do prawdopodobnie najbardziej interesującego, przynajmniej z mojej perspektywy – Project Managementu. Podczas stażu pracowałem dla trzech managerów, pomagając ich zespołom w zadaniach, nad którymi pracowali. Do moich obowiązków należało głównie przygotowywanie różnych baz danych w programie Excel. Niestety z racji bardzo krótkiego okresu trwania stażu – 80 godzin, czyli połowa normalnego etatu – unikano przydzielania mi zadań, na które potrzebowałbym poświęcić dużo w celu wdrożenia się. Same podstawowe szkolenia zajęły ok. trzydziestu godzin. Mimo tego dostałem służbowy komputer, identyfikator, szafkę i miałem dostęp do wielu narzędzi, którymi posługiwali się regularni pracownicy IBM. Z pewnością wydłużenie okresu trwania stażu, zwłaszcza podczas wakacji, by przynosił on więcej korzyści zarówno dla jego uczestnika, jak i pracodawcy, byłoby krokiem w dobrym kierunku dla dalszego rozwoju tego lub kolejnych programów. W mojej opinii rozsądnym minimum byłaby praca 30 godzin tygodniowo przez okres dwóch miesięcy.

 

Mimo tak krótkiego czasu stażu tym, co przede wszystkim mogłem z niego wyciągnąć, było doświadczenie tego, jak wygląda praca w korporacji od wewnątrz. Dał mi on także możliwość wzięcia udziału w kilku rozmowach kwalifikacyjnych na stałe stanowisko pracy. Z racji niewielkiego doświadczenia dużą wagę przywiązywano podczas nich do moich innych aktywności studenckich – założenia i prowadzenia koła naukowego, czy udział m.in. w czterech edycjach Wrocław Global Forum oraz Euro 2012. Dużą uwagę zwracano na moje doświadczenie kierowania zespołami, czyli pełnienia roli team leadera. Dzięki połączeniu tych aktywności – stażu, wolontariatów i koła naukowego – udało mi się zainteresować dwoje managerów, którzy zdecydowali się złożyć mi ofertę pracy.

 

Dzięki programowi „Kształcenie wysoko wykwalifikowanych specjalistów dla sfery publicznej w wymiarze transeuropejskim” pracuję obecnie w korporacji IBM na stanowisku koordynatora projektu dla krajów DACH (Niemcy, Austria, Szwajcaria). Jest to bardzo interesująca i satysfakcjonująca praca, która daje ogromne możliwości rozwoju i jasną ścieżkę kariery. W ramach codziennych obowiązków komunikuję się z ludźmi z całego świata, co pozwala mi także poprawiać moje umiejętności językowe. Uważam, że mój przykład pokazuje wagę działalności pozastudenckiej w wejściu na rynek pracy oraz fakt, że warto jest brać udział w stażach, gdyż łatwiej jest starać się o pracę w miejscu, w którym praktyki były odbywane, a praca studenta mogła zostać już w pewien sposób przez pracodawcę wstępnie oceniona.

Bartłomiej Grzebyk






2.D.WANDZEL

„Stypendium zagraniczne- doświadczenie, nauka i zabawa”

Wyjazd na stypendium w czasie studiów to doskonała okazja do zdobycia doświadczenia, które może stanowić atut w dalszej karierze zawodowej. W semestrze letnim 2013/2014 dzięki stypendium oferowanemu przez Hanban (jednostkę Chińskiego Ministerstwa Edukacji) studiowałam język chiński i literaturę na Uniwersytecie Jiao Tong w Szanghaju. Oprócz codziennych zajęć na wydziale miałam okazję poznać fantastycznych ludzi z całego świata. Chociaż pochodziliśmy z różnych krajów, mieliśmy różne przyzwyczajenia i doświadczenia życiowe, zawsze potrafiliśmy się świetnie bawić, wspólnie uczyć się do testów oraz poznawać magię Szanghaju. Dzięki nowym przyjaciołom moje 24 urodziny na długo pozostaną mi w pamięci.

 

Jako osoba nieznosząca bezczynności, postanowiłam poszukać możliwości odbycia stażu. Dzięki dyplomowi licencjackiemu Dyplomacji europejskiej dostałam się na staż do Konsulatu Generalnego RP w Szanghaju. Była to okazja do zapoznania się z działalnością placówki od wewnątrz. Pracownicy Konsulatu z konsulem Krzysztofem Smykiem na czele dali mi możliwość wykazania się w wielu dziedzinach. Do moich obowiązków należało pisanie sprawozdań z wydarzeń z okręgu konsularnego, tłumaczenie tekstów zamieszczanych na stronę internetową i pomoc w bieżących pracach Konsulatu. Na zlecenie i przy wsparciu ministra Smyka współtworzyłam raport dla Ministerstwa Spraw Zagranicznych na temat terroryzmu w Chinach.

 

Połączenie codziennej pracy i studiów może wydawać się wyczerpujące, ale nie dla mnie. Zawsze chciałam mieć pracę, do której szłabym z uśmiechem na ustach i taką znalazłam. Nie sądziłam, że spacer przez Hengshan Park do Konsulatu z tradycyjnym szanghajskim śniadaniem w ręce okaże się jednym z najprzyjemniejszych wspomnień z Chin.

Na czteromiesięczny okres moich praktyk przypadała rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja, co wiązało się z organizacją przyjęcia dla całego korpusu konsularnego stacjonującego w Szanghaju. W wydarzeniu tym uczestniczył wicemer Szanghaju oraz polski minister rolnictwa. Przygotowania oraz uczestnictwo w imprezie odświeżyły i wzbogaciły moją wiedzę z zakresu protokołu dyplomatycznego. Kilka dni przed wydarzeniem konsul generalny zrobił stażystom szczegółowy wykład o wizytówkach dyplomatów. Z pozoru trywialny i nieinteresujący temat był przedstawiony w sposób, w jaki na żadnej sali wykładowej nie dałoby się go zrealizować. Przebadaliśmy dziesiątki różnych wizytówek pod względem ich mocnych i słabych stron. Było to niespodziewanie pasjonujące zajęcie, które dało nam do zrozumienia, jak duże znaczenie może mieć mały, niepozorny kartonik.

 

Miałam również okazję uczestniczyć w pracach konsularnej komisji wyborczej do Parlamentu Europejskiego na stanowisku wiceprzewodnicząca. Poznałam wtedy praktyczne zasady przeprowadzania wyborów za granicą a także wielu przedstawicieli chińskiej Polonii. Po północy, kiedy zakończyło się liczenie głosów a protokoły zostały oddane zorganizowaliśmy wypad komisji na pizzę świętując zakończenie tego długiego dnia.

 

Pozytywna opinia jaką otrzymałam na koniec praktyk utwierdza mnie w przekonaniu, że dyplomacja jest dla mnie idealną ścieżką kariery. Tuż po ukończeniu studiów magisterskich na Dyplomacji europejskiej, zamierzam wrócić do Chin. Wykształcenie i zdobyte doświadczenie niewątpliwie pomogą mi w znalezieniu ciekawej pracy. Aplikacja jest już wypełniona, cel: Pekin. Wyniki rekrutacji są w czerwcu, więc trzymajcie kciuki!

Dorota Wandzel



3 M KWIATKOWSKI

„Wymarzone studia – i co dalej?”

            Studia są, poza możliwością poszerzania zainteresowań, także pierwszym krokiem na drodze do kariery. To, w jaki sposób wykorzystasz kilka lat spędzonych na Uniwersytecie, w dużej mierze zadecyduje o Twoim życiu zawodowym. Zapewne często zadajesz sobie pytanie: jak odnieść sukces?. Moja odpowiedź brzmi: bądź konkurencyjny.

 

            Wysoka średnia ocen, zdanie egzaminu dyplomowego z wyróżnieniem – to tylko część celów, jakie powinieneś postawić przed sobą jako student. Aby stać się wartościowym na rynku pracy, powinieneś znaleźć swoją „niszę” – wąski obszar zainteresowań, w którym stałbyś się prawdziwym specjalistą. Jak tego dokonać? Istnieją dziesiątki sposobów: wolontariat, prace badawcze, stypendia zagraniczne – wszystko to może być wykorzystane do nabycia wiedzy eksperckiej. Brzmi nieco abstrakcyjnie? Pozwól mi zilustrować to przykładem z moich doświadczeń.

 

            Od rozpoczęcia studiowania Dyplomacji europejskiej starałem się znaleźć sposób na połączenie studiów z moją fascynacją Dalekim Wschodem. Uznałem, że wykształcenie dyplomatyczne oraz znajomość tego egzotycznego regionu może stanowić ciekawą kombinację, dlatego skorzystałem z dodatkowych możliwości poszerzenia wiedzy o Dalekim Wschodzie oferowanych przez Uniwersytet Wrocławski. Dzięki temu byłem w stanie ukierunkować studiowanie dyplomacji na ten konkretny obszar. Tematem mojej pracy licencjackiej była chińska polityka promocyjna w XXI wieku.

 

            Czym byłaby wiedza teoretyczna bez przekucia jej na praktykę? W 2014 roku otrzymałem stypendium rządowe na studiowanie języka chińskiego na Uniwersytecie Jiao Tong w Szanghaju. Bezpośredni kontakt z kulturą, zwyczajami i sposobem życia Chińczyków niezwykle pouczającym doświadczeniem. Wyjazd pozwolił mi poczynić duże postępy w nauce języka, a także stanowił fascynującą, niezapomnianą przygodę.

 

            W czasie pobytu w Szanghaju poznałem wielu wspaniałych ludzi z całego świata. Wspólnie odkrywaliśmy uroki chińskiej kultury, piękne zakamarki miasta oraz niezwykłość tamtejszej kuchni. Smak prażonych larw jedwabnika i grillowanych macek ośmiornicy trudno będzie mi zapomnieć. Moje stopy wciąż dobrze pamiętają wspinaczkę po dziewięciu tysiącach stopni wiodących na święty szczyt Taishan w prowincji Shandong.

 

            Aby jak najpełniej wykorzystać czas spędzony w Chinach i dodatkowo pogłębić moją wiedzę dyplomatyczną, odbyłem trzymiesięczny staż w Konsulacie Generalnym RP w Szanghaju. Praca, którą tam wykonywałem, umożliwiła mi poznanie tajników dyplomacji „od wewnątrz”. Po powrocie do Wrocławia i kontynuowaniu studiów na stopniu magisterskim zyskałem pewność, że specjalistyczna wiedza i umiejętności czynią mnie wartościową i konkurencją osobą na polskim oraz europejskim rynku pracy. Jeśli dobrze wykorzystasz czas spędzony na studiowaniu Dyplomacji europejskiej, z pewnością nie będziesz uważał go za zmarnowany.

Mateusz Kwiatkowski

data utworzenia/modyfikacji: 13 maj 2016 o 09:07:55autor:   Marcin Opęchowski

słowa kluczowe: